Jak nie zbankrutować w Medjugorie? - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

czwartek, 7 września 2017

Jak nie zbankrutować w Medjugorie?


Witajcie Kochani! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam. Miałam jednak bardzo ważny powód… a więc byłam w Medjugorie! O tym miejscu słyszeliście już pewnie sporo. Ostatnio dużo się o nim mówi😊 Ja również przed wyjazdem słyszałam od znajomych, którzy już je odwiedzili, że w Medjugorie jest wyjątkowo. I wiecie co? Rzeczywiście tak jest!:-) Tu ludzie się nawracają, spowiadają z całego życia (tylu księży różnojęzycznych nie widziałam jeszcze spowiadających w jednym miejscu!), modlą się (ja byłam codziennie na dwóch mszach św.), odmawiają różaniec (codziennie w bloku modlitw wieczornych odmawialiśmy 3 części różańca świętego)… Ta atmosfera modlitwy jest wspaniała😊 Podczas ponad tygodniowego pobytu, wypełniając wezwania Matki Bożej, podjęłam po raz pierwszy post o chlebie i wodzie, w środę i piątek, przy czym zostałam obdarowana niebywałą łaską przejścia postu z dużą lekkością pomimo licznych aktywności jakie podejmowałam w ciągu dnia. To cudowne doświadczenie podjąć podobne wyrzeczenie w intencji bliskiej mojemu sercu😊

Będąc w takim miejscu pragniemy zwykle przywieść ze sobą jakąś pamiątkę dla bliskich, by mogli choć odrobinę zaznać tego, co my tam zastaliśmy. Okazuje się, iż Medjugorie, choć będąc niewielkim miasteczkiem, baaardzo rozwinęło się szczególnie pod kątem dostarczenia przybywającym tam z różnych stron świata pielgrzymom najróżniejszych pamiątek i dewocjonaliów. Różaniec z Medjugorie? Proszę bardzo! Mamy tam do wyboru prawdziwe bogactwo wzorów, kolorów i tworzyw, z których wykonane są koraliki. Różaniec, dziesiątka różańca na sznureczku, na bransolecie, koraliki mniejsze, większe… Są również te wykonane ręcznie z fragmentów kamieni pochodzących z drogi na Górę Objawień, która jest niezwykle kamienistym i wymagającym szlakiem. Szczerze powiedziawszy może zakręcić się nam w głowie😉 Jak więc się tu odnaleźć? Jak zaplanować zakupy by nie zbankrutować?  Osobiście jadąc tam zapisałam wszystkie osoby, które chciałabym obdarować, a następnie zastanawiałam się co to miałoby być. Wiedziałam, że niektóre osoby mają już różaniec, więc nie potrzeba zaopatrywać ich w następne egzemplarze, za to dziesiątka różańca na rękę będzie bardzo dobrym rozwiązaniem😊 A co z pozostałymi? Wybrałam się wieczorem na targowisko by zorientować się w ofercie sprzedażowej i poszukać inspiracji… Co znalazłam? Przede wszystkim figurki Matki Bożej, plakaty, bardzo piękne obrazy, jak i tabliczki z błogosławieństwem. Na nie sama się zdecydowałam 😉 Nie ma problemu z językiem, bo wszystkie rzeczy są opatrzone w napisy w różnych wersjach językowych a polskie napisy można z łatwością odnaleźć (najwyraźniej polska grupa pielgrzymów przybywa tam na tyle często i licznie by zaznaczyć swoją obecność). Gdy zyskałam już pogląd tego co mnie interesuje zabrałam się za orientację w cenach. Osobiście wzięłam ze sobą euro, zauważyłam jednak, że bardzo często ceny podawane są w Kunach (waluta Chorwacka) a rzadziej w markach bośniackich, czyli walucie miejscowej. Warto uświadomić sobie, że drobna rzecz, która kosztuje 1 euro, to ponad 4 zł! Należy cały czas o tym pamiętać by nie zapędzić się robiąc zakupy. W tak ogromnym wyborze, naprawdę przepięknych rzeczy łatwo jest się zapomnieć i wydać więcej niż by się chciało! Dobrze, że nie zrobiłam zakupów pierwszego dnia – zdecydowałam poczekać z tym do następnych dni na wypadek odkrycia nowych zakamarków. I dobrze, bo pielgrzymując po miejscach położonych w pobliżu Medjugorie, które odwiedzaliśmy, zawsze na drodze spotykaliśmy drobnych sprzedających, którzy widząc nowych przechodniów zachęcali nas do kupna kolejnego różańca właśnie u nich. Szczerze mówiąc na początku trochę mnie to drażniło, ale później uświadomiłam sobie, że jest to ich sposób na utrzymanie w otaczającej ich biedzie. Kupiłam więc trochę rzeczy od nich by wspomóc ich mały biznesik😊 Z tego też względu warto kupować w różnych miejscach, pamiętając jednak o porównywaniu cen, bo różańce, które można kupić za 1 euro są też dostępne w innych miejscach za 2 euro a to już 8 polskich złotych! Gromadząc kolejne różańce i inne pamiątki kontrolowałam na bieżąco dla kogo mam już zaplanowane pamiątki a dla kogo jeszcze nie. W wieczornym bloku modlitewnym można było poświęcić zakupione dewocjonalia każdego dnia. Brałam ze sobą również karty z napisem „Gdybyś wiedział jak bardzo Cię kocham, płakałbyś z radości”, którymi dzielę się z innymi po przyjeździe do kraju zapraszając na pielgrzymkę do tego pięknego miejsca naznaczonego obecnością Maryi. Z drugiej strony tych kart mamy zapisane kamenie do walki z Goliatem, które poleciła nam Maryja w jednym z orędzi a są nimi:

1.       Modlitwa całym sercem. Różaniec.
2.       Eucharystia
3.       Pismo Święte
4.       Post
5.       Spowiedź św. raz w miesiącu.

Niech te kamienie i nam zapadną w pamięci, bo przecież my wszyscy toczymy na co dzień duchową walkę ze złem.

Ostatniego dnia gdy miałam już komplet dewocjonaliów dla siebie i innych mogłam dokupić jeszcze kilka różańcy – to tak piękna i mocna modlitwa, do której zachęca nas wciąż Matka Boża. Nieśmy te słowa zachęty i my, by dawać ocalenie kolejnym duszyczkom😊

Niezwykle wzmocniona duchem modlitwy i obecnością Maryi, wyjechałam bardzo szczęśliwa mając w dłoni orędzia, które przekazywała Maryja na przestrzeni lat zakupione na miejscu za 5 euro, a na ustach piękną pieśń, która wybrzmiewa tam w każdym zakątku „Gospa majka moja”.

Tym sposobem można przywieźć ze sobą bardzo dużo pamiątek dla bliskich nie bankrutując przy tym i nie martwiąc się, że zabrakło nam zbyt wcześnie funduszy na nasze zakupy. Co najważniejsze być niezwykle wzmocnionym duchowo! Zachęcam do pielgrzymowania do Medjugorie😊

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Top Ad