Potrzeby, pragnienia i zachcianki - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

środa, 23 sierpnia 2017

Potrzeby, pragnienia i zachcianki

Jest jeszcze jeden istotny szczegół względem naszych wydatków, a mianowicie fakt, iż nie wszystko co zakupujemy jest naszą faktyczną potrzebą! Na liście naszych zakupów (a zwykle poza nią) są też nasze pragnienia, no i wreszcie …. zachcianki. Tak, zwyczajne zachcianki, które są wzbudzane często przez reklamy, są wynikiem porównywania się do innych ludzi czy bodźcem wzbudzonym przez nas samych w niesprzyjających warunkach psychofizycznych naszego organizmu (zły nastrój, głód, itp.). Ale do rzeczy. Czym więc są i jak je odróżnić? O tym dalej😊

Kiedy wybieram się na zakupy, zwykle spisuje na kartce czego mi potrzeba. Rozglądam się wtedy w mieszkaniu za rzeczami, które są mi niezbędne, a które się kończą lub ich już nie ma. Mam tu na myśli przede wszystkim produkty spożywcze jak chleb, warzywa na sałatkę na II śniadanie, czasem też pomyślę o kawałku kiełbasy choć zmniejszyłam jej spożycie w ostatnim czasie… No i oczywiście jakiś owoc dla zdrowia (ale też i smaku, bo bardzo je lubię). Są to produkty mi niezbędne. Muszę przecież codziennie jeść śniadanie, obiad i kolacje a najlepiej (idąc za poradami dietetyków) jeść 5 posiłków dziennie co 3 godziny. Rozmyślając dalej mam też inne potrzeby: potrzebuje się ubrać, mieć gdzie się schronić, a ponieważ dojeżdżam do pracy spory kawałek drogi, potrzebuje korzystać ze środków transportu. Jako osoba lubiąca się rozwijać potrzebuje się ciągle uczyć, edukować, co z resztą jest w obecnym czasie potrzebne by sprostać wymaganiom na rynku pracy. Patrząc natomiast w przyszłość, potrzebuje mieć oszczędności na wydatki okresowe czy nieprzewidziane wypadki. Potrzebuje również stworzyć tzw. poduszkę finansową na wypadek utraty pracy. No i w końcu potrzebuje myśleć już o swojej emeryturze i spadku jaki zostawię swoim dzieciom. Może wydają się to bardzo odległe wątki, to również należy o tym myśleć już na początku swojej zawodowej drogi. To wszystko, to potrzeby większości z nas.

Zadowalające jest to, iż Bóg zobowiązał się do zaopatrywania naszych potrzeb! Nie jesteśmy w tym sami, mamy obiecaną pomoc z Góry😊

Winniśmy być już jednak zadowoleni za spełnienie pierwszych potrzebach życia, które Bóg wymienia w Księdze Syracha 29,21: „Pierwsze potrzeby życia: woda, chleb, odzienie i dom, by osłonić nagość.” Mając je zapewnione winniśmy być zadowoleni do czego nawołuje w słowach: „Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! (1 Tm 6,8). To absolutne minimum o którym Bóg wie, że jest nam niezbędne i obiecuje nas w nie zaopatrzyć. To niezwykle dobra wiadomość😊 Jeśli więc jesteś w skrajnie trudnej sytuacji finansowej, nie musisz się martwić, bo Bóg obiecał Ci, że będzie Ciebie karmił, odziewał i da Ci schronienie! Nie da Ci wszystkiego od razu, ale zaopatruje nas we właściwym czasie.

Podobnie jest też z zaopatrywaniem w środki niezbędne do wykonania naszego zadania czy powołania. Bóg stopniowo odkrywa na naszej drodze kolejne okazje i możliwości byśmy mogli dojść do celu. Będąc blisko Boga i mając na tyle wyczulone ucho by słuchać Jego wskazówek i natchnień, możemy szybko reagować na te prezenty często ubrane w robocze ubranie, a które pomoże nam z dotarciem na kolejny „level”.

Jesteśmy tak stworzeni, że kiedy nasze podstawowe potrzeby zostają zaspokojone, pragniemy czegoś więcej. Izraelitom również znudziło się jedzenie manny i przepiórek na pustyni, w co w cudowny sposób zaopatrzył ich Bóg.  Tu pojawiają się nasze pragnienia i życzenia😊 Kiedy zaczynamy czuć się stabilnie finansowo, zaczynamy rozglądać się za rzeczami o wyższej jakości, przedmiotami, które kiedyś były dla nas niedostępne i spełniać swoje pragnienia bycia gdzieś, co nie jest nam bezwzględnie potrzebne do przeżycia, ale  da pewnego rodzaju spełnienie, przyniesie zadowolenie. Jest to bardzo dobra i potrzebna sprawa! Powinny one jednak być dostosowane do zasobności naszego portfela. Łatwo jest bowiem wpaść w wir zaspokajania swoich kolejnych pomysłów przekraczając kwotę, którą na ten cel przeznaczyliśmy i ściągając na siebie niejednokrotnie kłopoty…

Bliska jest już odległość do rozpoczęcia spełniania swoich zachcianek. Mowa tu o rzeczach, które nie są absolutnie naszą pierwszą potrzebą czy nawet pragnieniem, a spełnieniem naszego kaprysu. Taką zachcianką może być kupno kolejnej pary butów, których w sumie mamy już komplet przypadających na różne okazje, kolacja w super wykwintnej restauracji  bez szczególnej okazji czy sportowego samochodu, który posłuży nam jedynie do sprawienia sobie przyjemności. I nasze zachcianki nie są wcale złe. Potrzeba nam jednak wpierw upewnić się że nasz budżet na to pozwoli bez szwanku dla możliwości spełnienia naszych potrzeb i pragnień. Kwestia jest tym bardziej delikatna, że na tą sferę mają ogromny wpływ reklamy, które wzbudzają w nas sztuczne potrzeby, sprawiają, że przestajemy być zadowoleni z tego co mamy i powodują, że zaczynamy kupować rzeczy, których bez tej reklamy wcale byśmy nie potrzebowali. Tym łatwiej o przekroczenie naszego budżetu a często również poważnych problemów finansowych, gdy tracimy nad tym kontrolę. Bóg pyta wprost: „Czemu wydajecie pieniądze na coś co nie jest chlebem? I waszą pracę - na coś co nie nasyci? Słuchajcie mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw  (Iz 55,2)”.

Właściwa postawa wobec dóbr materialnych chroni nas od stresu, frustracji, gdy czegoś nie mamy i w końcu od problemów z naszymi domowymi finansami. Przynosi przy tym spokój ducha i zadowolenie z każdej sytuacji w jakiej się znajdziemy😊 Jaka jest na to rada? A no planowanie budżetu i kontrola realizacji planu na koniec każdego miesiąca z nieustanną pracą nad sobą by nie dać się zwyciężyć swojej impulsywnej naturze. Wszystko po to byśmy to my zarządzali pieniędzmi jak wzorowi zarządcy a nie one rządziły nami.

„Nie upodabniajcie się do tego świata, ale przemieniajcie się przez odnowę myślenia , aby rozeznać jaka jest wola Boża, co szlachetne, co miłe, co doskonałe (Rz 12, 1-2)”. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Top Ad