Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

Post Top Ad

czwartek, 27 grudnia 2018

7 nawyków oszczędzania

06:00 0


Każdy z nas robi zakupy, na co dzień czy w takim wyjątkowym czasie jak teraz, kiedy sklepy pękają w szwach. Możemy szybko wyodrębnić dwie skrajne grupy: ludzi, którzy robią zakupy bardzo skrupulatnie, skromnie wyliczając sobie każdy grosz; z drugiej strony mamy też osoby, które zupełnie nie kontrolują swojego portfela, nie zwracają uwagi na to ile pieniędzy przeznaczają na konkretne wydatki. Kupują to co akurat „wpadnie im w oko”.

Dobrze byśmy jednak nie wydawali całej zarobionej wypłaty, a regularnie oszczędzali nie stając się przy tym skąpcem dla siebie czy też innych. Faktem jest, że aby móc inwestować w siebie, powiększać swój kapitał czy móc pozwolić sobie na większy zakup, trzeba przyswoić sobie mechanizmy oszczędzania. W dopełnieniu tego postanowienia pomogą nam pewne nawyki, które możemy wyrobić poprzez powtarzanie pewnych schematów czynności. Zyskamy w ten sposób pewien zdrowy sposób postępowania, który świadomie wykształcimy, dzięki czemu nie będziemy tracić majątku przez nieświadome i wciąż powtarzane błędne zachowanie.

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego niektórzy ludzie z niską wypłatą stać na wakacje, a innych z dużo wyższym wynagrodzeniem nie stać na schludne mieszkanie czy ciuchy? To właśnie nawyki konsumpcyjne grają tu główną rolę 😊

Dobrze sprecyzowany cel oszczędzania da nam wystarczająco silną motywację do tego by utrzymać rytm – mądrze wydawać i regularnie odkładać ustaloną sumę pieniędzy na nasz obrany cel.

A oto 7 nawyków oszczędzania opisane przez psychologię:

1.       Używaj gotówki – ona dyscyplinuje, jest policzalna, trudniej się ją wydaje, szczególnie, gdy musimy wyłożyć kolejny banknot 100 złotowy.
Karta jest abstrakcyjna, generuje dodatkowe koszty. Gdy posługujemy się kartą kredytową naraża nas na dodatkowe koszty w postaci odsetek, łatwo jest też przekroczyć limit, gdy nie widzimy ile wydaliśmy, nieszczelność.

2.       Ustaw limit wydatków na wizytę w sklepie
Są trzy rodzaje wizyt w sklepie: niezbędne, okazjonalne, zbędne
Wizyty zbędne często generują nam wydatki o określonej kwocie, mimo, że ich nie planowaliśmy a zakupione rzeczy nie były nam niezbędne. Dlatego warto zaobserwować ile my mamy w zwyczaju wydawać w sklepie podczas zbędnych wizyt, ustalić maksymalną kwotę jaką chcemy wydawać podczas takich wizyt i np. brać ze sobą tylko wyliczoną ilość gotówki.

3.       Automatyczne przeniesienia
„Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.” Pozwala to na maksymalne upłynnienie procesu oszczędzania i uwalnia od konieczności przeliczania każdych zakupów by coś z nich odłożyć. Zbytnie zaufanie w naszą pilność i panowanie nad przeliczaniem wszystkich wydatków może nas zwieść.

4.       Unikaj impulsywnych zakupów
Podczas krzykliwych promocji zwykle wydajemy więcej, kupujemy też rzeczy nam niekoniecznie potrzebne. Działa tu mechanizm usprawiedliwiania – gdy spakujemy na początku sklepu zakupy ze zdrową żywnością łatwiej jest nam usprawiedliwić zakup tych niezdrowych w dalszej części sklepu.

5.       Idź na zakupy najedzony
Głód jest silnym impulsem zakupowym. Osłabia naszą wolę, podaż w sklepie powoduje przeszacowanie naszych zdolności do konsumpcji a to prowadzi nas do kupienia zbyt dużej ilości produktów.
Poczucie sytości zaś pozwala nam odmówić sobie i nie korzystać z każdej promocji, uspokaja nas i wzmacnia naszą asertywność.

6.       Pytaj się samego siebie czy naprawdę tego potrzebuję
Kupuję nową rzecz na promocji racjonalizując ten zakup. Warto zastanowić się czego nie ma ten gadżet aktualnie przeze mnie posiadany? Czy poradzę sobie bez tego? Ile będziesz musiał płacić, żeby wykorzystać faktycznie wartość zakupionego sprzętu?
Pamiętaj tu o swoich długoterminowych celach by nie zarzucać sobie bycia dusigroszem i  realizować postawione sobie cele.

7.       Skup się na tym jak zarobić więcej
Jeśli chcesz więcej wydawać, musisz zadbać o to by więcej zarabiać.
Przeliczaj czas w kwocie na godzinę pracy a nie w ryczałcie na miesiąc.
Małymi krokami buduj swoją wartość. Dostarczaj ludziom wiedzę lub wartość. W perspektywie czasu zapewne zarobisz wtedy więcej. Małe rzeczy się odkładają! Może być to kontrolowanie swoich wydatków, czy uczciwe oszczędzanie, realizacja małych celów, małe źródła dochodu pasywnego. Doceńmy efekt skali.

Pamiętaj! Oszczędzanie to pierwszy krok do inwestycji.

O oszczędzaniu pisałam również tu.

Read More

piątek, 23 listopada 2018

Świadectwo Alicji i Darka

06:00 2


Cześć,

ta historia, która nas spotkała miała miejsce na początku lat 2000 -ych. Planowaliśmy wówczas zakup naszego pierwszego mieszkania. Zwróciliśmy uwagę na ofertę jednej z podwarszawskich spółdzielni mieszkaniowych, która rozpoczynała realizację inwestycji budowy mieszkań spółdzielczych. Znaleźliśmy tam w ofercie fajne, przestronne, dwupokojowe mieszkanie, które bardzo nam się spodobało. To były czasy kiedy sprzedawano tzw. "dziury w ziemi". Mieszkania wtedy były sprzedane, gdy na budowie jeszcze nic się nie działo. Wysokie wpłaty na początku miały zapewnić szybką budowę. Spółdzielnia mieszkaniowa jako forma budującego wydawała się dla nas gwarancją, że będziemy mieli wymarzone mieszkanie. Po podpisaniu umowy zaczęliśmy obserwować jak rośnie nasz etap budowy. Widzieliśmy jak budynek wychodzi z ziemi. Zaczęliśmy planować jak będzie wyglądać nasze mieszkanie. W pewnym momencie budowa zaczęła zwalniać, zaczęły pojawiać się informacje, że są kłopoty, braki finansowe, nie opłacony jest wykonawca. Po tym rozpoczęły się spotkania przyszłych mieszkańców z przedstawicielami spółdzielni, wykonawcami. Zaczął się dla nas czas ogromnego zdenerwowania. Coraz bardziej zaczęliśmy uświadamiać sobie, że jesteśmy tylko pionkami we wzajemnych rozgrywkach, a nasze upragnione mieszkanie bardzo się oddala. Uczestniczyliśmy w spotkaniach dotyczących budowy. Również modliliśmy się, modlili się nasi rodzice. Gdy odszedł wykonawca i zmienił się zarząd spółdzielni pojawił się moment gdy przyszła świadomość, że te mieszkania mogą nie powstać. Uświadomiliśmy sobie, że odzyskanie pieniędzy może być bardzo trudne, a my możemy zostać bez pieniędzy i mieszkania. Wtedy w tym trudnym momencie tak ułożyły się koleje, że Bóg postawił przed nami ludzi, którzy byli dla nas ratunkiem. Na początku tak to nie wyglądało. W sprawach zawodowych zupełnie niezależnie od naszych problemów pomogłem osobie z branży deweloperskiej, która nie była związana z naszą inwestycją. W którymś momencie podjęliśmy rozmowę i podzieliłem się problemem, na co osoba ta powiedziała, iż może nam zaoferować małe mieszkanie, które pozostało jako wynikowe. Zaczęliśmy rozmawiać o sfinansowaniu transakcji. Bałem się tych rozmów, bo nie znałem tej osoby. Pojawił się temat ewentualnej sprzedaży, ale my nie mieliśmy pieniędzy na pokrycie kosztów, mieliśmy jakieś oszczędności, ale to była za mała kwota. Całość zainwestowaliśmy wcześniej. Gdy zobaczyliśmy to mieszkanie i oferujący powiedział, że może przyjąć zadatek, a resztę wpłacimy w określonym czasie zdecydowaliśmy się z żoną, że podejmiemy to ryzyko. Byliśmy zdesperowani choć nie wiedzieliśmy w jaki sposób pokryjemy tę brakującą kwotę. W tym momencie Bóg poprowadził nas dalej okazało się, że z uwagi na mój udział w zebraniach i spotkaniach w spółdzielni uzyskałem informację o pewnej sprawie, która była drobna, ale istotna dla spółdzielni. Porozmawiałem o tym przypadkowo ze znajomym, z którym normalnie z reguły niewiele mam kontaktu, była to przypadkowa rozmowa. Po jakimś czasie ten znajomy sam się do mnie odezwał i powiedział, że jemu znana osoba zajmuje się takimi sprawami. Okazało się, że bezinteresownie może ona pomóc. Wtedy porozmawiałem o tym z przedstawicielem spółdzielni. Zapewniał mnie on przy okazji, że z tą budową są przejściowe problemy i wszystko jest na dobrej drodze. W tym czasie na budowie nawet coś zaczęło się dziać. Poprosiłem wtedy o zwrot wpłaconych pieniędzy, okazało się, że na nasze mieszkanie w tej spółdzielni znajdą się osoby chętne z innego etapu budowy. Zgodziłem się na to, aby osoba wskazana weszła na nasze miejsce w zamian za zwrot wpłaconych przez nas pieniędzy. Bóg sprawił, że wypłacono nam to co wpłaciliśmy i wyrobiliśmy się w terminie dla wpłaty pozostałej części kwoty za drugie mniejsze mieszkanie. Wtedy byliśmy szczęśliwi tym zbiegiem wydarzeń. Po latach moja żona poznała w pracy koleżankę, która jak się okazało też w tamtym okresie zawarła umowę z tamtą spółdzielnią. Okazało się, że budowa potem znowu stanęła, a ta koleżanka dopiero po latach procesu sądowego odzyskała część pieniędzy. Wtedy nie myśleliśmy o tym jak o cudzie sprawionym przez Boga, chociaż te zbiegi okoliczności były niewytłumaczalne i nie możliwe do zaplanowania przez nas tak "po ludzku". Po latach gdy nasze życie zbliżyło nas do Boga zrozumieliśmy jak wielki cud w tym krytycznym momencie dał nam Bóg. Po ludzku nie mogliśmy tego zaplanować i zrobić, a Bóg to sprawił. Dziękujemy Bogu za to i teraz myślimy, że te trudne doświadczenie było jednym ze zdarzeń, które prowadziło nas do Niego.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                Alicja i Darek


Read More

środa, 31 października 2018

Uczciwość

06:00 3


Uczciwość jest ściśle związana w wyborami moralnymi jakie dokonujemy, a tych nam zwykle nie brakuje. Wciąż musimy wybierać. Uczknąć coś dla siebie kosztem kogoś innego czy pocieszyć się tym co mam? Czasem jest to bardzo trudne. Gdy przychodzi nam zwrócić uwagę kasjerowi, gdy ten wyda nam za dużo reszty może nie sprawić nam to trudności, szczególnie wtedy gdy wyniesiemy te wartości z rodzinnego domu. Podobnie gdy przyjdzie nam zgłosić, że jeszcze nie zapłaciliśmy choć sprzedawca w swym roztargnieniu był przekonany, że transakcja została już zamknięta. Sytuacja staje się już trudniejsza gdy bardzo chcemy coś sprzedać, a niekorzystne może okazać się wyjawianie wszystkich szczegółów towaru. Co wtedy?

Trzeba jednak wiedzieć, że uczciwość w Bożym świecie musi być absolutna, bez wyjątków, bo serce mamy tylko jedno. Zachowywanie się uczciwie w jednej sytuacji lub środowisku a dopuszczanie się nieuczciwości w drugiej dowodzi braku spójności. Która z tych wersji mnie jest bardziej prawdziwa? Istne rozdwojenie jaźni 😉! Wszystko zaczyna się od drobnych rzeczy. Pytanie czy potrafisz zachować się uczciwie gdy masz zapłacić 1zł za skorzystanie z toalety? A gdy powinieneś zapłacić po 1 zł za każdego z 6-osobowej rodziny? Co gdy wchodzisz, np. do Zoo z całą rodziną a jest duża kolejka, zamieszanie przy kasach i masz szansę przemknąć bez kupowania biletu? Korzystasz z tej „okazji”?

Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie (Łk 16, 10)”.

Te z pozoru drobne zdarzenia pokazują obraz większej całości. Nieuczciwość ujawnia zakamuflowaną chciwość. Musimy zdawać sobie też sprawę, iż za każdym aktem naszej nieuczciwości stoi drugi człowiek, który ponosi jakąś stratę. W drugiej zaś osobie obecny jest Bóg. Zaprzeczamy więc tym samym miłości bliźniego.

„Albowiem przykazania: […] nie kradnij, nie pożądaj i wszystkie inne – streszczają się w tym samym nakazie: Miłuj bliźniego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa (Rz 13, 9-10)”.

Te małe sprawy szybko mogą przerodzić się w większe za sprawą chociażby powielania schematów postępowania. Znamy przecież przysłowie „Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał.” I tak chodzenie drogą na skróty może stać się sposobem na przetrwanie czy rozwiązywanie wszelakich zawiłych sytuacji. Najbardziej wyraźnym przykładem będzie tu dawanie łapówek, którymi można rozwiązać rozmaite sprawy, tj. zdobycie szybszego terminu badania, operacji czy zdanie egzaminu. W Piśmie Świętym czytamy na ten temat jednak jednoznacznie: „Nie będziesz przyjmował podarków, ponieważ podarki zaślepiają dobrze widzących i są zgubą spraw słusznych (Wj 23,8)”.

Postępując w sposób nieuczciwy zachowujemy się jakby Bóg nie istniał lub nie mógł nas zaopatrzyć w to co potrzebujemy (mimo, iż jest Bogiem wszechmogącym). Może sądzimy że nie spotka nas za to kara? (Bóg nigdy nie karze, ale z grzesznego postępowania mogą dotknąć nas boleśnie konsekwencje złych wyborów). Myślimy, że Bóg nie będzie w stanie ujawnić naszej nieuczciwości? Pismo Święte mówi jednak inaczej:

„Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome (Łk 12,2)”.

Tym stwierdzeniem Bóg obdziera nas z naiwnego sądzenia, iż to co robimy niezgodnego z Jego wolą omsknie Jego uwadze.

Podobnie ma się z uczciwością naszych ust. Niech nasze słowa będą tak/ tak, nie/nie, bez przewrotności i dwuznaczności.

„Nie będziesz kraść, nie będziesz kłamać, nie będziesz oszukiwać jeden drugiego (Kapł 19,11)”.

Gdy zdecydujemy się na przejście przez ciasną bramę uczciwości musimy oddalić od siebie wiele innych, często nieprawych opcji. Podejmowanie decyzji staje się łatwe i przejrzyste, bo taka jest droga Pana. Na dodatek Bóg składa nam niebanalną propozycję: „Oddal od siebie fałsz ust i trzymaj z dala od siebie przewrotność warg! Niech twoje oczy patrzą wprost (…). Bacz na tor, po którym ma stąpać twoja noga, a pewne będą wszystkie twoje drogi. (Prz 4, 24-26)”.

Uczciwe postępowanie jest więc naszym wyborem, który wzmacnia naszą wiarę i zacieśnia więź z Chrystusem. Budujemy na mocnym fundamencie, bo jak sam o sobie mówi Jezus : „Jestem drogą, prawdą i życiem (J 14,6)”. Uczciwe zarządzanie finansami możemy porównać do dachu wspartego na filarach uczciwości stojące na mocnym fundamencie osoby Jezusa Chrystusa. Zadbajmy o to by ten dach nie przeciekał niszcząc fundamenty poprzez zmiękczanie relacji z Synem Bożym.

Będziemy wówczas również bardziej wiarygodni w oczach innych ludzi i Boga. Szczególnie dla osób, które nie znają jeszcze Pana, nasze czyny mówią głośniej niż słowa! Do tego nawołuje nas też Pan w Piśmie Świętym słowami:

„Abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże wśród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jak źródła światła w świecie (Flp 2,15)”.

Za uczciwy zarząd swoimi finansami Bóg będzie nam błogosławił:

„W domu prawego wielki dostatek, a w zyskach grzesznika niepokój (Prz 15,6).”

Panie, pomóż mi chodzić drogami prawdy i miłości. Nie pozwól bym schodził/a  na drogę nieprawą oddalając się od Ciebie. Chcę być Tobie wierna/y i oddana/y w każdej sprawie. Tak mi dopomóż Bóg. Amen



Read More

niedziela, 7 października 2018

Sposoby na oszczędności

06:00 3


Gdy spotkają nas w życiu jakieś trudności finansowe i nie będziemy mogli już swobodnie spłacać swoich zobowiązań to potrzeba nam działać by „stanąć na nogi”. Najlepiej zacząć od modlitwy i oddania się pod opiekę Jezusowi i Maryi, której możemy przecież zawierzyć konkretne trudności finansowe. Więcej o tym pod linkiem http://bozefinanse.blogspot.com/2017/06/zawierzenie-niepokalanemu-sercu-maryi.html. W naszym działaniu mamy do wyboru dwa wyjścia: zwiększenie przychodów (który jest polecanym kierunkiem) lub też ograniczenie naszych wydatków, o czym chciałabym właśnie napisać. 😊 Te sposoby na oszczędności możemy również stosować gdy chcemy bardziej rozważnie podchodzić do wydatkowania pieniędzy. Bogactwo ofert na rynku powoduje, że niektóre są mniej a inne bardziej opłacalne w konsekwencji czego kupując coś zbyt pochopnie lub nie zadając sobie trudu zbadania dostępnych ofert na rynku możemy nad zwyczajniej na świecie przepłacić! A po co przepłacać za coś co nie jest tego warte lub do czego nie przywiązujemy dużej wagi? Te zaoszczędzone pieniądze możemy przeznaczyć np. na zakup lepszej jakości sprzętu z którego autentycznie będziemy się cieszyć! 😊 A teraz krótko na temat, kilka obszarów na których możemy najszybciej zaoszczędzić przy niewielkim wysiłku:

1.       Rzuć palenie!
Pomyślałeś kiedyś, że te spalone papierosy to po prostu spalone Twoje zarobione pieniądze? …
2.       Na zakupy chodź z listą
Lista pomoże Ci zakupić za jednym razem wszystkie potrzebne produkty i uchroni od sięgania po rzeczy, które i tak są na stanie lub są niepotrzebne.
3.       Na zakupy wychodź najedzonym
Uczucie głodu na zakupach będzie powodował, że kupisz za dużo produktów, bo chciałbyś „zjeść wszystko”, żeby tylko zaspokoić głód. Potem okazuje się jednak, że głód zaspokoiłeś dosyć szybko a  całą resztę, którą miałeś zjeść będziesz musiał jakoś zagospodarować.
4.       Kupuj większe opakowania za niższą cenę
Sprawdza się głównie w kilkuosobowych rodzinach, kiedy większe opakowanie zostanie wykorzystane wystarczająco szybko.
5.       Zaopatruj się na wyprzedażach i promocjach
Można wówczas kupić dużo więcej za określoną kwotę, zyskując coś wartościowego i dobrego jakościowo. Bardzo przydaje się niewielki fundusz stworzony na okresy największych przecen byśmy tak mocno nie odczuwali większych zakupów w bieżącym miesiącu.
6.       Sprawdzaj jakość, cenę, datę przydatności
Lepiej kupować nawet nieco droższe produkty, ale lepsze jakościowo by były trwalsze i dłużej nam służyły.
7.       Korzystaj z ekonomicznych samochodów
To pozwoli ograniczyć koszty utrzymania pojazdu.
8.       Obniż zużycie gazu, prądu, wody
Warto jednak gasić światło po wyjściu z pomieszczenia czy zakręcać kran gdy zaczynamy układać naczynia na suszarce…
9.       Rzadziej jadaj poza domem
Obiady kupowane każdego dnia w pracy kumulują się w sporą sumę pieniędzy. Może lepiej (i zdrowiej) będzie przyrządzać posiłki w domu na kilka dni do przodu?
10.   Jadąc w dłuższą trasę zabierz ze sobą swój prowiant (jedzenie, kawę, herbatę)
Nie będziesz musiał zaopatrywać się na stacjach paliw.
11.   Nie marnuj jedzenia!
Ile jedzenia musiałeś ostatnio wyrzucić, bo się przeterminowało zanim zdążyłeś je zużyć? Zakupy z przemyślaną listą w ręku będą tu nieocenioną pomocą.
12.   Gotuj w domu
Przyrządzanie posiłków w domu z pewnością wyniesie dużo taniej niż każdorazowe kupowanie ich. Wspólne gotowanie to też okazja do budowania dobrych relacji. 😊
13.   Gotuj na kilka dni do przodu (2-3 dni)
To rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić czas przy zachowaniu świeżości przygotowanych potraw.
14.   Proś o pomoc rodzinę, sąsiadów, znajomych
Czasem wzywanie fachowca przy każdej usterce nie jest potrzebne.
15.   Stosuj tanie i szybkie przepisy kulinarne
Przyrządzanie wykwintnych dań trochę więcej kosztuje. Jeśli chcemy zaoszczędzić powinniśmy je ograniczyć …
16.   Negocjuj w sklepie
Kiedyś sądziłam, iż tylko na bazarku mogę się targować. Okazało się jednak, że w sklepie również mogę z powodzeniem negocjować cenę z kierownikiem, a czasem również sprzedawcą.
17.   Gdy płacisz gotówką zamiast kupować na raty, zapytaj o możliwość obniżenia ceny.
Często sprzęt AGD wystawiony do sprzedaży z możliwością zakupu w niskich ratach będzie miał niższą cenę przy płatności z góry gotówką za całość.
18.   Wyłączaj z prądu ładowarki, komputery.
Sprzęt podłączony do gniazdka, nawet gdy jest wyłączony, pobiera prąd.
19.   Używaj oświetlenia LED-owego
Nie od dziś wiadomo, że warto stosować żarówki energooszczędne.
20.   Do czyszczenia zabrudzeń stosuj ocet, sodę szare mydło, kwasek cytrynowy
Nie trzeba od razu sięgać po kosztowne preparaty, kiedy domowymi sposobami możemy poradzić sobie równie skutecznie.
21.   Nie kupuj pod wpływem chwili
Warto przemyśleć czy daną rzecz mieliśmy w planach zakupić i czy jest nam naprawdę potrzebna w danej chwili. Zamiast tych rzeczy, które leżą w szafie z metką przez długi czas, moglibyśmy kupić coś innego.
22.   Sprzedaj niepotrzebne rzeczy
Obecnie powstało sporo grup czy stron w Internecie, na których możemy wystawić niepotrzebną nam już rzecz.
23.   Dbaj o higienę zębów
Tańsza i bardziej korzystna dla zdrowia jest profilaktyka niż leczenie.
24.   Kupuj wcześniej bilety przez Internet
Gdy wcześniej zaplanujesz jakiś wyjazd możesz liczyć na niższą cenę, z wyjątkiem ofert Las Minute.:-)
25.   Wakacje spędzaj poza sezonem
Zyskasz w ten sposób nie tylko niższe ceny, ale również więcej spokoju 😊
26.   Płać rachunki w terminie
Wezwania do zapłaty i rosnące odsetki mogą być kosztowne i przysporzyć kłopotów.
27.   Zachowuj karty gwarancyjne i paragony
Będzie to podstawa do wymiany, zwrotu lub naprawy wadliwego sprzętu.
28.   Korzystaj z rzeczy na miarę swoich potrzeb
Często zbyt duże mieszkanie lub luksusowy samochód będzie jedynie generował duże koszty. Trzeba zadać sobie uczciwe pytanie – czy naprawdę jest nam to niezbędne?

Tych punktów zapewne można by znaleźć jeszcze więcej. Warto jednak czasem wziąć nasz portfel pod lupę i sprawdzić czy nasze nieprzemyślane zakupy i przepłacone drobne wydatki nie są przyczyną złego stanu naszego domowego budżetu.

„Strzeżcie się drobnych wydatków, mała dziurka bywa często przyczyną zatonięcia wielkiego statku.”
 Beniamin Franklin

Read More

czwartek, 16 sierpnia 2018

Czy codzienność może być święta?

06:00 2


Na to pytanie z pewnością znał odpowiedź św. Josemaría Escrivá de Balaguer.

To Hiszpański święty znany szczególnie z tego, że potrafił uświęcić zwykłą codzienność. Sam mówił:

Tam, gdzie są wasi bracia, tam gdzie są wasze dążenia, wasza praca, wasze miłości, tam jest miejsce waszego codziennego spotkania z Chrystusem. To właśnie wśród spraw najbardziej prozaicznych na tej ziemi, powinniśmy uświęcać się, służąc Bogu i wszystkim ludziom.

Kierujący się w życiu zawodowym jego myślami zaznaczają, że św. Josemaria przede wszystkim pomógł im odnaleźć głęboki sens w przeżywaniu zwykłej codzienności i spełnianiu uciążliwych, często też nudzących obowiązków. Jego przesłanie zmienia zupełnie podejście do pracy. Wkładając serce w to co się robi, tworzymy głębszą rzeczywistość duchowego dobra. Zamiast traktować pracę jak obowiązku, który należy dobrze wykonać, lepiej podejść do niej jak do drogi uświęcania siebie i innych. To czas, który mogę ofiarować Bogu wkładając swoje serce w wykonywanie obowiązków oraz uwielbiać nimi Boga! Bo praca również może być naszą modlitwą 😉

Odmawiając nowennę możemy przemyśleć wiele aspektów naszej pracy. Niezwykłe myśli na kolejny dzień nowenny skłaniają do refleksji a swym pięknem motywują do zmiany. To 9-dniowa droga poznania pracy jako drogi do świętości, oddania się jej w miłości i odnalezienie w niej motywu służby Bogu i bliźniemu. 😊

Już pierwszego dnia zostaniemy zaproszeni do naśladowania pracy Jezusa w Nazarecie, który wykonywał ją jako cieśla do 30 roku swojego życia, a która w Jego rękach przekształciła się w zadanie boskie. Czy i w Twojej pracy szukałeś kiedyś boskiego pierwiastka, dzięki któremu, pracując, możesz podążać drogą do zbawienia jak Jezus w Nazarecie?

W Królestwie Bożym to Miłość jest najważniejsza, dlatego praca wykonywana z Miłości ma największą wartość i to ona nadaje jej prawdziwą godność! Możemy pomyśleć jak wielkimi szczęściarzami są Ci którzy poszli do pracy zgodnie ze swoim powołaniem, bo o ile łatwiej jest im kochać to co robią 😊 Jeśli jest inaczej, to nic straconego, bo jak podkreśla św. Josemaria: „w prostocie twojej zwyczajnej pracy, w monotonnych szczegółach każdego dnia winieneś odkryć tajemnicę wielkości i nowości, która dla tak wielu jest ukryta: Miłość.

W następnym dniu zwrócimy uwagę na ład w pracy, który może pomnożyć nasz czas, dzięki czemu pilniej będziemy wypełniać obowiązki chwili obecnej. Ta skromna, monotonna czy niewielka praca, jak mówi Święty, „jest modlitwą wyrażoną w czynach, która przysposabia cię do łaski innej pracy – wielkiej, szerokiej i głębokiej – o której marzysz. To piękna perspektywa, dzięki której możemy zobaczyć jak daleki horyzont daje stała praca, którą wykonujemy z oddaniem i w uporządkowaniu!

Wiele łask zdobędziemy stawiając w centrum Msze Świętą. Praktyka chodzenia na poranną Mszę Świętą jest żywa w gronie wielu ludzi, także członków mojej wspólnoty 😊 Jakże miło jest oglądać te uśmiechnięte twarze wychodzące z Kocioła i pędzące do swoich miejsc pracy każdego dnia😊

Mając w pamięci fakt, iż praca jest darem od Boga (bo jak przecież wiemy wszystko pochodzi od Boga!) nie ma sensu dzielenia ludzi na kategorie w zależności od rodzaju wykonywania pracy. Jak wielokrotnie powtarza i uświadamia nam Święty, „każda praca jest świadectwem godności człowieka, jego panowania nad stworzeniem.

Poświęcając się jej z pełnym oddaniem trzeba jednak postawić ją zawsze na właściwym miejscu! Praca jest „wyłącznie środkiem do celu: nigdy nie można jej traktować jako czegoś najważniejszego.” Trzeba mieć się tu na baczności bo w pogoni za lepszym jutrem łatwo jest zagubić i zakopać swoje priorytety a wraz z nimi często też czas dla rodziny i samego siebie, relacje z najbliższymi i czasem nawet wiele lat swojego życia!

Razem z Maryją zaś prostuj swoją intencję! Obrazek Świętego, któremu jesteśmy oddani niech przypomina nam o wykonywaniu pracy w nieustannej obecności Boga😊 Czystość naszych intencji zaś pozwala stworzyć tkaninę z drobnych nici, której stworzenie wymaga ćwiczenie się w licznych cnotach.

Jedną z nich jest cnota dziecka Bożego, która polega na pomocy swemu bratu, po zakończeniu swych działań, niosąc mu z delikatnością i naturalnością swą pomoc dla Chrystusa (tak by też on sam zorientował się że robisz więcej).

Ostatniego dnia nowenny zostaniemy zaproszeni do apostolstwa w miejscu pracy, by objawić tam Chrystusa i przyprowadzić współpracowników do Boga, żyjąc swoim życiem i poprawiając się każdego dnia.

Bardzo spodobała mi się myśl:

Nie mów: „Taki już jestem… To sprawa mojego charakteru”. Nie, to sprawa braku charakteru. Bądź mężny – esto vir., która wspaniały sposób nawołuje do pracy nad sobą, swoim charakterem, by wzrastać!

Praca kształtuje człowieka, a my powinniśmy też zadbać o nasz samorozwój!

Nie można zapominać tu również o radości, bo jak mawiał święty:

Oto rada, którą wam natrętnie powtarzam: Bądźcie radośni, zawsze radośni. Niechaj się smucą ci, którzy nie uważają się za dzieci Boże.

Św. Josemaria pisał, że „tak naprawdę brak radości w życiu wynika z braku perspektywy, patrzenia na sprawy po chrześcijańsku” A tą możemy zyskać pokładając bezgraniczną ufność w Bogu. Pomyślcie o tym …

Bo Bóg nie chce od nas spektakularnych osiągnięć, a chce byśmy kierowali się w życiu miłością, także na gruncie zawodowym z serca wykonując zadania postawione przed nami w miejscu pracy.

Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, anie dla ludzi, świadomi, żę od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę. Służcie Chrystusowi jako Panu! (List do Kolosan 3, 23-24)”

Na koniec pomódlmy się modlitwą do św. Josemarii, odmawianą każdego dnia nowenny:
Modlitwa do św. Josemaríi
O Boże, który za przyczyną Najświętszej
Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask
świętemu księdzu Josemaríi, obierając go za
swoje najwierniejsze narzędzie do założenia
Opus Dei, drogi do świętości przez pracę
zawodową i wypełnianie codziennych
obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i
sytuację w mym życiu wykorzystać jako
sposobność do miłowania Ciebie i służenia
Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z
radością i prostotą serca, oświetlając drogi
ziemskie światłem wiary i miłości. Przez
wstawiennictwo świętego Josemaríi udziel mi
łaski, o którą Cię proszę... (wymień swoją
prośbę). Amen.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu...

Niech przykład jaki dawał św. Josemarii, założyciel Opus dei odmieni i Twoje życie zawodowe oraz Twoją codzienność w drogę do świętości😊


Read More

sobota, 30 czerwca 2018

Moja ostatnia wola, czyli ...

06:00 2


Każdy z nas kiedyś umrze… Nic z tego świata (prócz dobrych uczynków) nie możemy wziąć ze sobą! Pozostawiamy więc po sobie czasem bardzo wiele… Co się z tym dzieje po naszej śmierci? To my jako spadkodawcy możemy i powinniśmy o tym zadecydować!!!

„Rozporządź domem swoim, bo umrzesz – nie będziesz żył (2Krl 20,1).”

Testament kojarzy się nam ze śmiercią i często wiązany jest z łożem śmierci, bo niestety niejednokrotnie jest to sprawa pozostawiana nieuregulowaną do ostatnich dni życia. Jest to jednak ogromny błąd! Nieuporządkowanie spraw finansowych odpowiednio wcześnie na wypadek śmierci lub zupełne jej zaniechanie może być bardzo kosztowne i powodować wiele kłótni w gronie domniemanych spadkobierców skutkujących nawet rozerwaniem więzi rodzinnych! To bardzo smutne, taka jest jednak rzeczywistość… Dlatego nie czekaj z tym, aż się zestarzejesz, bo przecież nikt nie wie kiedy odejdzie do Pana!

Z formalnego punktu widzenia sprawa jest o tyle ważna, że gdy nie pozostawiamy testamentu nasz majątek być może będzie rozporządzany sądownie. Może to skutkować tym, że będzie rozdysponowany nie tak jakbyśmy tego chcieli. Gdy pozostawiamy współmałżonka z dziećmi, brak uregulowania kwestii majątkowych bardzo ograniczy swobodę rozdysponowywania majątkiem. Szczególnie będzie to odczuwane, gdy nasz zmarły współmałżonek prowadził firmę. Nie pozostawiając testamentu, rodzic, który wychowuje nieletnie dzieci, będzie miał przydzielonego kuratora, który ma reprezentować interesy nieletnich dzieci z urzędu. Wówczas, gdy rodzic sprawujący prawną opiekę nad dziećmi będzie chciał coś sprzedać musi na to uzyskać zgodę kuratora, pieniądze uzyskane z transakcji przeznaczyć na cele nieletniego dziecka i uznać go za współwłaściciela wszystkiego co za te pieniądze nabędzie. Nie trudno sobie wyobrazić jak bardzo może to ograniczyć dysponowanie środkami finansowymi. Gdy nie ma dzieci sprawa jest jeszcze trudniejsza, bo za wspólników dostajemy brata zmarłego, siostrę, szwagierkę, szwagra lub w końcu rodziców zmarłego. Ile problemów, poniesionych niepotrzebnie kosztów i poświęconego czasu może zaoszczędzić jasno sformułowana wola spadkodawcy? Sami pomyślcie…

Znane jest oczywiście działanie mające na celu podważenie testamentu! Gdy pozostawiony jest gdzieś w domu, napisany własnoręcznie, może nie ujrzeć na czas światła dziennego, nie wiadomo też kto pierwszy go znajdzie. Istnieje poza tym ryzyko, że zostanie znaleziony przez osobę, która zechce testament ukryć! Najbezpieczniej więc będzie gdy spiszemy testament u notariusza. Naprzeciw naszym potrzebom wychodzi  prawo - od października 2011 r. w formie elektronicznej prowadzony jest notarialny rejestr testamentów, który nie zawiera treści testamentów, a jedynie informację, gdzie i w których kancelariach testament można odnaleźć. (PAP)

W parze z testamentem idzie spadek, który pozostawiamy po sobie. W Księdze Przysłów 13,22 przeczytamy: „Mąż dobry zostawi dziedzictwo wnukom”.  Tymi słowami Bóg zachęca nas by pozostawić w spadku swoim dzieciom jakiś majątek. Zanim to się jednak stanie powinniśmy sowicie przygotować dzieci do mądrego zarządzania tym darem, które dostaną. Z pewnością znamy historie młodych dziedziców, którzy w młodym wieku przejmowali rodzinny majątek bez przygotowania. Brak pokory, nieumiejętność dobrego zarządu i niedojrzałość prowadziły zwykle do zniszczenie ów majątku a także własnego życia. Ciężar odpowiedzialności okazywał się zbyt duży a brak wiedzy, doświadczenia i wyobraźni zbierał gorzkie żniwo… Księga Przysłów 20,21 ponownie nas poucza w tym temacie mówiąc: „Dziedzictwo w początku pośpiesznie zgarnięte, na końcu jest bez błogosławieństwa”.

Wyciągając wnioski z tych słów winniśmy przyłożyć szczególną uwagę do starannego przygotowania spadkobiorców do przejęcia majątku w zarząd by mogli sprostać odpowiedzialności jakie na nich spocznie i przynosić dobre owoce swoim działaniem.

„I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom (Ga 4, 1-2)”.

Dobrym rozwiązaniem będzie rozłożenie przekazywania majątku w czasie czy powołanie zaufanych osób, które będą nadzorować dziedzica do czasu, gdy ten będzie zdolny do zarządzania majątkiem zgodnie z Bożym pomysłem na podejście do pieniędzy.

Warto zadać sobie pytanie, które kiedyś zadał Andrew Carnegie: „Czy moja fortuna będzie bezpieczna w rękach mojego dziecka i czy moje dziecko będzie bezpieczne, mając w rękach moją fortunę?”

Od strony formalnej na pewno może się nam przydać rejestr spadkowy, czyli publiczny rejestr prowadzony przez Krajową Radę Notarialną, funkcjonujący na bazie rejestru aktów poświadczenia dziedziczenia. Informacje w nim gromadzone mają uniemożliwić przypadki kilkakrotnego stwierdzania spadku po tym samym zmarłym, np. przez różne sądy lub przed notariuszem.

Na koniec oddajmy to wszystko Bogu i przystąpmy do uregulowania kwestii spadkowych bez względu na wiek!

Panie Boże uzdolnij mnie do mądrego zarządu tym majątkiem, który powierzasz w moje ręce. Daj mi również światło bym dobrze rozporządził nim na wypadek śmierci i miał czas na staranne przygotowanie spadkobiorców na przyjęcie tych darów, które pozostawię na ziemi, gdy do Ciebie przyjdę, by stały się dla nich błogosławieństwem i mogły przynosić Tobie chwałę. Amen

Read More

niedziela, 3 czerwca 2018

Kto pomoże w mojej beznadziejnej sytuacji?!

06:00 2



Bóg w swojej dobroci i miłości daje nam, już tu na ziemi, całe Niebo do dyspozycji. Oprócz naszych świętych patronów i Aniołów Stróżów, którzy  nieustannie czuwają nad nami byśmy nie pobłądzili w ziemskiej wędrówce, mamy do dyspozycji również świętych orędowników! Któż to taki? To osoby, które podczas swojego ziemskiego życia zyskały bliską relację z Bogiem i stanowiły pewnego rodzaju wzór postępowania by dostać się do Nieba. Specjalizując się zwykle w pewnym obszarze życiowej działalności potrafiły w przykładny sposób poradzić sobie z określonymi trudnościami opierając się przy tym na modlitwie lub też dawały świadectwo przykładnego życia wypełnionego Bożą łaską. Święci mieli bardzo często bogate życiorysy, co daje dowód tego, że nawet największy rozbójnik i nieprawy człowiek, może stać się świętym jeśli tylko w porę odnajdzie drogę do Boga i zmieni swoje życie. Tak piękne dusze Bóg często odznacza szczególnym błogosławieństwem. Cuda jakie mają miejsce po ich śmierci stanowią konieczny dowód w procesie beatyfikacyjnym by cały Kościół rozpoznał w nich wiernych sług Bożych i mógł ufnie prosić Boga za ich wstawiennictwem o łaski dla siebie. Stąd też mamy świętych do których zwracamy się z modlitwą mając problemy o konkretnym charakterze… I tak będąc w sytuacji, którą byśmy określili jako beznadziejną, również pod kątem finansowym, możemy z pewnością zwrócić się do św. Rity z nadzieją, że wyprosi nam u Boga potrzebne łaski.

Dlaczego akurat św. Rita? Odpowiedź odnajdziemy zapoznając się z jej życiorysem…

Śledząc historię życia tej wielkiej świętej szybko zorientujemy się, że miała niebywałe życie! Jako jedynaczka z dobrego domu cieszyła się bardzo szczęśliwym dzieciństwem. I już w wieku niemowlęcym działy się przy niej tajemnicze wydarzenia. Można nim uznać to, iż piątego dnia po narodzinach widziano jak kilkakrotnie wlatywały i wylatywały z jej ust białe pszczoły, które nie robiły jej krzywdy. Z perspektywy czasu można w tym wydarzeniu upatrywać zapowiedź 15 lat, przez które nosiła koronę cierniową jako udział w mękach Chrystusa.

Po tym czasie beztroskiego życia, kolejne lata przynosiły jej już wiele bólu i cierpienia. Kiedy w młodości zapragnęła poświęcić resztę życia Bogu, rodzice nie pozwolili jej na to i wydali za mąż za człowieka, który okazał się być wielkim gwałtownikiem o trudnym charakterze. Dzięki swojej wytrwałej modlitwie za męża i podjętych trudach znoszenia ze spokojem i miłością jego trudnego zachowania, on w końcu się nawrócił. Niedługo jednak dane było cieszyć się jej tym szczęściem, bo jej mąż Paolo został ugodzony nożem w lesie w wyniku czego zmarł. Wówczas sen z powiek znosiły jej wytrwale modlitwy w intencji synów, którzy postanowili pomścić śmierć swojego ojca. Rita, która nie chciała by jej synowie zostali splamieni przelaną krwią obawiając się o ich zbawienie, złożyła w ręce Boga nietypową prośbę… Prosiła by Bóg zabrał ich z tego świata jeśli mieliby splamić się grzechem zabójstwa… ta modlitwa pełna miłości i troski o życie wieczne swoich dzieci została wysłuchana. Rok po śmierci ojca obaj bracia zmarli, prawdopodobnie na panującą wówczas epidemię dżumy. I tak trzydziestoletnia Rita, została wdową… Przypomniała sobie o młodzieńczych pragnieniach i postanowiła wstąpić do zakonu. To jednak okazało się nie być takie łatwe, gdyż z powodu swojej przeszłości nie chciano jej tam przyjąć. Była jednak nieustępliwa. Dzięki swoim wytrwałym modlitwom udało się jej dokonać niemożliwego a mianowicie pojednać zwaśnione rody – krewnych męża wraz z jego zbójcami! Po wielu trudnościach została też mniszką i mogła w końcu oddać się modlitwie. I tu od początku była próbowana i ponownie dowiodła skuteczności swojej modlitwy. O co chodziło tym razem? Matka przełożona kazała podlewać jej uschniętą winorośl by sprawdzić jej cierpliwość. Rita podlewała ją tak długo aż wydała ona nowe pędy! To nie koniec jej zmagań… Po tym jak sama zapragnęła uczestniczyć w męce Chrystusa, została przeszyta cierniem z korony Jezusa, który nosiła przez 15 lat jak wspomniałam wcześniej. Ta łaska skazała ją z kolei na długie lata samotności, gdyż cierń, który przebił czoło aż do kości spowodował ranę, która ropiejąc wydzielała brzydki zapach przez co musiała przebywać w oddzielnej celi… Było to kolejne upokorzenie, które przyjęła z pogodą ducha.

Po tych długich latach bólu i cierpienia, które Rita przyjmowała zawsze ze spokojem i radością znajdując się już w ciężkim stanie na pięć miesięcy przed swoją śmiercią miała nietypową prośbę do swojej krewnej… a mianowicie w bardzo mroźną zimę jaka wtedy panowała poprosiła o to by ta przyniosła jej róże z ogrodu i dwie dojrzałe figi. Ponieważ to nie był zupełnie ten czas na kwitnienie krzewów ów krewna udała się we wskazane przez Ritę miejsce z zupełnym niedowierzaniem, że coś tam znajdzie. Było jednak inaczej! Mimo leżącego śniegu i ujemnej temperatury zakwitła tam róża a na drzewie znalazły się dojrzałe figi! 😊 I to jest właśnie powód dla którego na nabożeństwo do świętej Rity, które sprawowane jest na pamiątkę jej śmierci 22 dnia każdego miesiąca, przynosimy róże. 😊 Ich płatki służą ludziom do przykładania ran by przyniosły chorym ulgę w cierpieniu.

Trudno sobie wyobrazić świętą o tak dużej skuteczności swoich modlitw i wszechstronności zasług… a powodem jest właśnie jej niepowtarzalne życie wypełnione wytrwałą modlitwą, spokojem i pogodą ducha  a także cierpliwością i miłością, mimo kolejnych trudności.

Po jej śmierci liczba cudów jakie miały miejsce za jej wstawiennictwem spowodowały, że została okrzyknięta świętą, znaną dziś na całym świecie!

Ten spokój udziela się też tym, którzy zanoszą do tej wielkiej świętej swoje modły, co sama osobiście mogłam odczuć kiedy modliłam się do św. Rity w bardzo trudnej, wręcz podbramkowej sytuacji kiedy nie widziałam końca swoich zmagań.

22 maja w Krakowie w augustiańskim kościele św. Katarzyny są główne uroczystości ku czci św. Rity – tam też widziałam ją po raz pierwszy będąc ze znajomymi w Krakowie jeszcze na studiach.

Poszukiwania życiowego partnera, trudne relacje czy zagmatwane sprawy po ludzku nie do rozwiązania są właśnie sprawami,  z którymi śmiało powinniśmy zwracać się właśnie do św. Rity!

Święta Rito módl sią za nami!

Read More

Post Top Ad