Praca, praca, praca … - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

czwartek, 3 maja 2018

Praca, praca, praca …



Za jakie grzechy muszę tak ciężko pracować? Pytają niektórzy…

Przeciętny człowiek spędza w pracy 60 - 70 tys. godzin! To bardzo duża część naszego życia… Idealnym byłoby wykonywać pracę, która będzie nas spełniać, w której będziemy mogli się rozwijać i w której będziemy wystarczająco dużo zarabiać. Tymczasem wykonywana przez nas praca przynosi często niezadowolenie, frustrację, nieodpowiednie zarobki, nadgodziny, znudzenie oraz niechciane konflikty… Dodatkowo niestety bardzo często źle dobieramy pracę do naszych zdolności przez co z pozoru proste czynności sprawiają nam trudności i irytują nas. Czy tak wymyślił to Bóg?

Z pewnością nie możemy powiedzieć, że praca jest karą za nasze grzechy, bo była nam dana przed grzechem pierworodnym.

„Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał (Rdz 2, 15).”

Po co człowiekowi praca w raju? Hmmm…
W zamyśle Boga to praca była dana człowiekowi u zalania dziejów, by mógł się dzięki niej rozwijać, udoskonalać swoje umiejętności i kształtować charakter. Tak! Praca, obok wychowania, w dużej mierze kształtuje nasz charakter, daje warunki do pracy nad sobą i szlifowania konkretnych cnót. Kiedy cieśla buduje dom, to dom również buduje cieślę. I tak, kiedy rozmawiamy z przedstawicielami jakiegoś zawodu, często możemy zauważyć u niego cechy właściwe dla danego zawodu – wykonywany zawód w pewien sposób może nas wręcz w pewien sposób określać. Poza tym praca nadaje godność, co możemy odczuć bardzo wyraźnie kiedy tej pracy nie mamy.

Po grzechu pierworodnym praca stała się dużo trudniejsza, skąd mamy do pokonania tyle przeciwności na tej drodze…

„Przeklęta niech będzie ziemia, z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał do niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie Ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli (Rdz 3, 17-19).”

Nie mniej jednak praca nadal pozostaje naszym błogosławieństwem i polem do rozwoju! Każdy z nas jest obdarzony swoim wyjątkowym powołaniem i celem do spełnienia. Warto zadać sobie trud by go znaleźć. Jako cudowne dzieła stworzenia mamy to zapisane w naszej naturze!

„Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili (Ef 2,10).”

Kiedy podczas ostatniego Dnia Skupienia mojej wspólnoty robiliśmy testy naszej osobowości i zapoznawaliśmy się z cechami charakteru dla każdej grupy, okazało się, że przeważają u mnie cechy właściwe dla melancholika, a zmysł analityczny z nutą artystyczną charakteryzują ich naturę. To było niebywałe odkrycie, bo myślałam, że mam „dziwną naturę” skoro od dawna tak bardzo pociągały mnie obliczenia i analizy, a śpiew i rysunek, które również tak bardzo lubiłam, przypisywałam raczej humanistom… Upewniłam się też dzięki temu w trafności wyboru mojej drogi zawodowej😊 Kluczem dla każdego z nas jest odkrycie powołania jakie Bóg ma dla naszego życia, co wiele wyjaśnia. Wraz z powołanie, Bóg daje również konkretne umiejętności do jego wykonywania. Czyż to nie cudowne? 😊

Jako Pan i Stwórca Bóg kieruje naszymi ścieżkami w pracy i to On jest autorem naszego sukcesu, co wyraźnie pokazał w życiu Józefa:

„Pan był z Józefem i dlatego wiodło mu się dobrze i był w domu swego pana, Egipcjanina. Ten jego pan spostrzegł, że Bóg jest z Józefem i sprawia, że mu się dobrze wiedzie, cokolwiek czyni (Rdz 39, 2-3).”

Bycie blisko Boga i życie Jego Słowem na co dzień ma niesamowicie duże skutki. Nie mniej jednak i na nas samych spoczywa konkretna odpowiedzialność za pracę jaką wykonujemy. Na wzór wybitnej służby Daniela, za którą król Dariusz awansował go na zarządcę całego królestwa, jako Boży pracownicy winniśmy charakteryzować się podobnymi cechami. W naszej pracy bądźmy więc uczciwi, wierni i nienaganni w wykonywaniu swoich obowiązków. Warto również omadlać swoje miejsce pracy – moje doświadczenie potwierdza, że modlitwa pozwoliła wychodzić mi z wielu trudnych sytuacji „obronną ręką”. Nie zapomnijcie również zawierzyć swoje miejsce pracy Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny! To w końcu ta, która miażdży głowę węża, a w pracy nie brakuje przecież trudnych do przeskoczenia trudności, tym bardziej, że przychodzi nam pracować również z ludźmi niewierzącymi i wrogo nastawionymi, także do samego Kościoła.

Co z naszymi relacjami w pracy? Daniel odznaczał się szacunkiem dla pracodawcy. Mimo, iż Król wtrącił Daniela do lwiej jamy, ten odpowiedział mu później: „Królu, żyj wiecznie! (Dn 6,22).” Czy stać by nas było na tak wymagającą postawę? Podobnie też instruuje nas św. Piotr głosząc: 

„Niewolnicy!  Z całą bojaźnią bądźcie poddani panom nie tylko dobrym i łagodnym, ale również surowym (1 List Piotra 2,18).”

Podobnie i wśród współpracowników winniśmy odznaczać się szacunkiem. W Księdze Przysłów 30,10 czytamy: „Nie oczerniaj sługi (pracownika) przed panem (pracodawcą), by cię nie przeklął, byś nie poniósł kary”. Jako człowiek oddany Bogu nie powinniśmy brać udziału w manipulacjach i przepychankach dla zdobycia awansu, pamiętając o tym, że to Bóg de facto decyduje o naszym awansie i powodzeniu w pracy. Mając bliską relację z Bogiem szef może nas awansować nawet wbrew samemu sobie.

„Bo nie z zachodu, ani z pustyni, ani z gór [przychodzi] wywyższenie, lecz Bóg jedynie jest sędzią – tego zniża, tamtego podnosi (Ps 75, 7-8)”.

Jako świadkowie żywego Boga w świecie powinniśmy nieść Dobrą Nowinę na cały świat, również w pracy. Nie chodzi o to, by wszystkich wokół siłą nawracać, a świadczyć o Jezusie swoim przykładem, opowiadając o nim w odpowiednich momentach. Gdyby nie świadectwo Daniela, Król Dariusz nigdy nie dowiedziałby się o Bogu… I ja w swojej pracy, nie chwaląc się zbytnio o swojej bliskiej relacji z Jezusem szybko stałam się dla reszty źródłem informacji o tym jaki jest Bóg i jak rozumieć Ewangelię. Chwała Panu, że zostało w nich obudzone pragnienie poznania prawdy o Bogu.

Najlepszym sposobem na sprostanie tym wymaganiom jest wykonywanie naszej pracy jak dla Pana, bo On jest przecież naszym ostatecznym pracodawcą, a Ci dani nam na ziemi są po prostu Jego przedstawicielami.

W ferworze pilności wykonywania naszej pracy nie zapomnijmy jednak o odpoczynku! Ciężka praca zawsze powinna być zrównoważona z odpoczynkiem, by nie przynieść szkody dla relacji z naszymi najbliższymi i naszego zdrowia. W Księdze Wyjścia 34, 21 czytamy: „Sześć dni pracować będziesz, a w dniu siódmym odpoczywaj tak w czasie orki, jak w czasie żniwa”. Dla mnie to bardzo znaczące słowa, bo kiedy mam bardzo dużo pracy do wykonania, bardzo chętnie zabrałabym się do ich wykonywania poświęcając swój wolny czas, w szczególności niedziele…. Te słowa przypominają mi jednak o tym, że odpoczynek jest wręcz rzeczą nakazaną! Myślę sobie wtedy, że to Bóg jest Panem czasu, wiec na pewno zdążę.

Tak więc „Każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych sił! (Kol 3, 23-24)”.

Duchu Święty uzdolnij mnie do wykonywania swych obowiązków najlepiej jak potrafię, z pełnym oddaniem, nie pozwalając się zwodzić i zniechęcać trudnościami jakie napotkam na swojej drodze. Spraw by moja praca przynosiła owoc obfity dla Chwały Twego Królestwa. Amen

15 komentarzy:

  1. Zawsze w życiu człowieka najważniejsza jest praca i nikt tego nie zmieni na pewno , ale wiadomo że są rzeczy przyjemniejsze..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to staram się mieć inne nastawienie, nie żyć dla pracy, tylko pracować dla życia. Jak na razie udaje mi się to realizować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca jest ważna, to oczywiste. Sama spełniam się zawodowo i czuję, że poszłam w dobrym kierunku. Natomiast są w życiu rzeczy znacznie ważniejsze, niż praca - chociażby nasze zdrowie, czy rodzina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! W życiu bardzo ważne są dobrze ułożone priorytety... ;-)

      Usuń
  4. Praca potrafi pochłonąć, a własna firma jeszcze bardziej. Myślałem, że kiedyś będę na takim etapie, że firma sama będzie na mnie zarabiać, a ja nic nie bede robić. W życiu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam moją pracę,która daje mi mnóstwo satysfakcji. Dzięki niej z kolei mogę realizować swoje mikromarzenia:) Całość daje mi tyle siły i powera że "mogę góry przenosić"

    OdpowiedzUsuń
  6. Najgorzej jak człowiek przyzwyczai się do jakiejś stawki, wypłaty, a w sumie zawsze też jest tak, ze człowiekowi za mało. Jeżeli nagle coś się stanie, zacznie zarabiać mniej to nie jest łatwo się przestawić i nagle wydawać mniej, żyć bardziej oszczędnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele osób swoją prace traktuje priorytetowo i stawią ją nad inne rzeczy. U nas w domu na szczęście tak nie jest

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł dotyczący zagadnienia pracy, jak i historii tego słowa. Dużo przypisów, cytatów widać kawał dobrej roboty. Teraz praca ma troszkę inne znaczenie. Można przecież spędzić cały dzień w łóżku i pracować, kiedyś ktoś by was wyśmiał jakby to usłyszał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to chyba wole mniej pracować i więcej czasu poświęcić bliskim i na swoje hobby. Nie muszę kupować drogich rzeczy, chodzić co tydzień na zakupy ciuchowe. Ale natura ludzka jest taka że ten chce coraz więcej rzeczy i wiele osób wpada w taką pułapkę zarabiania bez dna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście nikt nikogo nie zmusza do pracy i myślę, że jest to nasz swobodny i dobrowolny wybór. Ja zdecydowałem się na ofertę od https://www.carework.pl/praca/opieka-niemcy i już kolejny raz wyjeżdżam do Niemiec. Oczywiście staram się jak najlepiej opiekować osobami starszymi i wywiązywać się z moich obowiązków.

    OdpowiedzUsuń
  11. Praca to nie tylko obowiązek, to część naszego życia, nasza tylko w tym rola by nie wypełniała go zupełnie. Lepiej zarabiać mniej a więcej czasu spędzać z rodziną. A jak potrzebne pieniądze to na http://gotowkawkredycie.pl/
    dowiecie się jak je pozyskać szybko i bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Drogi Jakubie! Pożyczki, a szczególnie te zaciągane na konsumpcję czy wakacje to nie jest dobry pomysł! Pożyczone pieniądze trzeba potem oddać z procentem. Po obfitych wakacjach będzie trzeba jeszcze więcej pracować kosztem czasu dla rodziny! 😞Zdecydowanie odradzam styl życia na kredyt!

    OdpowiedzUsuń

Post Top Ad