Najlepsza Inwestycja - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

sobota, 31 marca 2018

Najlepsza Inwestycja



Inwestujemy po to by zyskać, by pomnażać swój majątek. Taki jest sens odkładania bieżącej konsumpcji dla przyszłych korzyści. Obarczamy się przy tym mniejszym lub większym ryzykiem, bo przecież niekoniecznie dana inwestycja przyniesie spodziewane profity. Im wyższego zwrotu z inwestycji się spodziewamy, tym musimy podjąć większe ryzyko. Szukamy więc wytrwale najróżniejszych okazji inwestycyjnych, by dopiąć swego i osiągnąć cel dla którego inwestycję podejmujemy. Nasuwa się tu pytanie – czy istnieje inwestycja, która się zawsze opłaci? Taka najlepsza, z której każdy byłby zadowolony?

Ja taką znam! Co to takiego? Inwestycja w życie wieczne! Zainteresowany?

Wkładem jest nasz czas i oddane serce, przedmiotem - budowa żywej relacji Bogiem, a zwrotem nasze ZBAWIENIE! Czy to nie cudowne? 😊

Pamiętam kiedy ja zapragnęłam niegdyś żywego kontaktu z Bogiem. Stałam wtedy na Mszy Św. i odpowiadałam na wezwania kapłana. Pomyślałam przez chwilę o sensie słów, które wypowiadam i doszłam do wniosku, że nie mają one odzwierciedlenia w moim życiu. Zapragnęłam by to się zmieniło, bo ta świadomość bardzo mi się nie podobała… To było przepełnione pustką, bo choć ze wszystkim się zgadzałam to nie przenosiłam tego na grunt własnej codzienności, a to przecież nie o to chodzi! I zapłonęło to pragnienie w moim sercu. Zastanawiałam się skąd ten dystans między mną a Bogiem?

Nic wielkiego później się nie działo… Bóg jakby milczał, a życie upływało swym własnym torem przynosząc kolejne zmiany i wyzwania życia codziennego. Po kilku miesiącach, przyszły jednak nagle i niespodziewanie duże trudności! Ze zdrowiem, życiem osobistym… to co było dla mnie wówczas najważniejsze zostało przewrócone o 180 stopni! Nie miałam na to wpływu a jednak byłam osobą, która najbardziej je odczuła. Co robić kiedy traci się grunt pod nogami? Kiedy znika wszystko to do czego byliśmy przyzwyczajeni i czuliśmy się z tym bezpiecznie?

W mojej głowie pojawiło się dużo pytań, a ja wytrwale zaczęłam szukać odpowiedzi. Dzięki Bogu w moich rękach pojawiły się bardzo wartościowe książki – chrześcijańskie – i to bardzo znaczących autorów, tj. s. Faustyna Kowalska czy ks. Piotr Pawlukiewicz, a Boże miłosierdzie stopniowo odkrywało przede mną swe tajemnice😊 Zdałam sobie sprawę, że ta pustka i przepaść jaka oddzielała  mnie od Boga, jest spowodowana moją grzesznością.

„(…) wasze winy wykopały przepaść między wami a waszymi Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha (Iz 59,2)”.

 Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest zbliżenie się do Boga przez nawiązanie relacji z Jezusem Chrystusem, który sam zaznacza: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14,6)”. Dzieje się tak dlatego, że to Jezus zapłacił karę za nasze grzechy i zlikwidował przepaść pomiędzy nami a Bogiem. Mówiąc wprost wykupił nas od śmierci. I to właśnie w tę tajemnicę zagłębiamy się obecnie w czasie Świąt Wielkanocnych!

Ta wielka prawda ma ogromne konsekwencje dla nas dzisiaj! Dlaczego? Bo zło nie ma już władzy nad nami! To Bóg jest Panem i Zbawcą. Od Niego wszystko pochodzi i do Niego należy! Wniosek jest więc jeden – jeśli w naszym życiu dzieje się źle to za sprawą naszego grzechu, czyli  dobrowolnego zerwania więzi z Jezusem! Tę więź możemy przywrócić dzięki spowiedzi.

Warto jednak iść dalej i … oddać całe swoje życie Jezusowi Chrystusowi wyznając Go jako naszego Pana i Zbawiciela! 


„Jezu, dziękuję Ci, że mnie kochasz!
Wierzę, że umarłeś dla mnie na krzyżu, aby pokonać mój grzech i dać mi wolność, która przynosi       pokój.
Chcę jeszcze bardziej poznać Ciebie.
Wybieram dziś życie z Tobą, by pójść drogą, którą mi wskażesz.
Pragnę żyć dla Ciebie i bardziej niż swoją - Twoją wolę wypełniać.
Oddaję Ci swoje życie, plany, marzenia, to co we mnie dobre i to z czym sobie nie radzę.
Jezu, proszę, zostań już na zawsze moim jedynym i wyłącznym Panem.
Prowadź mnie, bo nie chcę błądzić, chodzić bez celu, ale chcę żyć tak, jak Ty chcesz, abym żył.
Ogłaszam Cię dziś Panem i Królem mojego Życia.

Amen.”

I ja tak właśnie zrobiłam 😊 Wiecie co? Było warto! Od tamtej pory moje życie bardzo się zmieniło, na lepsze, a obecnie wciąż zmienia się na jeszcze lepsze. Im bliżej Boga tym lepiej, bo Jezus przyszedł po to by owce miały życie i miały je w obfitości (J 10,10). Jest ona obecna w życiu tych którzy w Niego uwierzyli.

Nic jednak nie miało by miejsca gdyby nie Boża łaska, która się na mnie wylała. To prawdziwy Boży dar, darmo dany dla naszego Zbawienia.

„Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił (Ef 2, 8-9)”.

Przyjaźń z Bogiem to inwestycja, na której nie można stracić, a możliwa nagroda jest wielka! To najlepsza inwestycja EVER! 😊 Muszę tylko odwrócić się od mojego grzechu i poprosić Jezusa Chrystusa by wszedł do mojego życia i stał się moim Panem i Zbawicielem. Wołam więc za św. Janem Pawłem II „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”

Dziękuję Ci Panie za łaskę wiary i za to, że wszedłeś do mojego życia jako mój Pan i Zbawiciel odpowiadając na moje wezwanie przynosząc tyle obfitych błogosławieństw. Wielbię Ciebie Panie!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Top Ad