Mądre inwestowanie - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

środa, 7 marca 2018

Mądre inwestowanie



Kiedy zrobiliśmy już pierwszy krok - zaoszczędziliśmy, warto pomyśleć co zrobić z tymi pieniędzmi. Mogą one bezpiecznie leżeć na naszym koncie oszczędnościowym i powoli ale sukcesywnie rosnąć przez narastanie odsetek lub dokładanie do nich kolejnych oszczędności. To najbezpieczniejsza forma oszczędzania, która nie generuje wielkiego ryzyka a pozwala zwiększać nam nasz kapitał. Bardzo często decydujemy się na ulokowanie naszych oszczędności w konkretne inwestycje, które umożliwią nam szybsze zwiększenie przychodu czy wzrost wartości posiadanych dóbr. I słusznie! Jako dobrzy zarządcy nie powinniśmy bać się ich pomnażać – tak przecież Bóg uczy nas w przypowieści o talentach😊 Pozostaje tylko kwestia w co warto inwestować i w jaki sposób się do tego zabrać by nie wpaść w pułapkę i poprzez bogacenie się nie stracić najważniejszego – naszej relacji z Jezusem a przez to często też z rodziną i najbliższymi.

Dobry inwestor cechuje się pewnymi wypracowanymi charakterystykami. Przybliżę je pokrótce…

Każda inwestycja, choć ma swój zaplanowany przebieg, czy mniej lub bardziej dokładnie określony termin zakończenia, to bardzo często nie realizuje się w tym tempie – znajdowanie lokatora do wynajmowanego mieszkania przedłuża się, nie pojawia się kupiec na sprzedawany przez nas kawałek ziemi, a zakupione przez nas akcje, które chcieliśmy szybko spieniężyć już od długiego czasu są na poziomie poniżej naszego wejścia w inwestycje przez co nadal musimy czekać by wyjść z tej inwestycji nie ponosząc przynajmniej straty (jeśli planowany zysk jest już niemożliwy do osiągnięcia). Dlatego też inwestor powinien być przede wszystkim człowiekiem wytrwałym i konsekwentnym.

W Księdze Przysłów 21,5 czytamy: „Zamiary pracowitego [przynoszą] zysk, a wszystkich śpieszących się biedę”.

Warto dobrze pracować, a potem skrzętnie odkładać zaoszczędzone pieniądze by móc potem je efektywnie pomnażać. Jeśli w tej drobnej rzeczy będziemy wierni to Bóg chętnie postawi nas przed większymi wyzwaniami!

A kiedy będziemy już stać przed wyborem inwestycji pamiętajmy że lokowanie środków w bardzo ryzykowne inwestycje, które mają przynieść nam szybki zysk mogą zakończyć się fiaskiem i zamiast zysku zakończyć się szybką utratą wszystkich zaoszczędzonych środków. Z tego też względy warto lokować w różne instrumenty finansowe. Każda inwestycja ma odmienny charakter, opiera się na różnych zasadach i odmiennych gałęziach gospodarki, dlatego warto dywersyfikować. Kiedy jedna inwestycja będzie w danym okresie stać w miejscu lub wręcz generować straty, to inna może w tym czasie przynosić niezłe dochody… 😊 Jednym słowem – nie kładź wszystkich jaj do tego samego koszyka.

„Rozdaj część między siedmiu czy nawet ośmiu, bo nie wiesz, co może się złego przydarzyć na ziemi (Koh 11,2)”.

Decydując się na podjęcie konkretnej inwestycji koniecznie trzeba rozważyć czy będziemy mogli ją obsłużyć! Koszty z nią związane mogą istotnie wpływać na nasze miesięczne przepływy budżetu, a czas jaki będą pochłaniać zaburzyć życie rodzinne i zabierać wolny czas. Czasem związane będą też ze stresem i niepewnością przez co będziemy bardziej rozdrażnieni lub nawet zdenerwowani. Czy udźwigniemy te wszystkie składowe? Koniecznie to rozważmy, szczególnie wtedy, gdy zastanawiamy się nad podjęciem więcej niż jednej inwestycji, bo mogą one nie iść ze sobą w parze!

Następną kwestią jest rozdrabnianie inwestycji… bowiem rozkładanie inwestycji na wiele drobnych części, niewątpliwie negatywnie wpłynie na uważne zajęcie się przez nas każdej inwestycji z osobna. Wtedy będziemy mieć co prawda kilka inwestycji, w różnych kierunkach co dawałoby nam większe bezpieczeństwo, ale przez to, że będziemy im poświęcać niewiele uwagi i zaangażowania przez brak czasu, to będą przynosić nam raczej mierne wyniki. Dlatego dużo lepiej skupić się na dwóch, może trzech kierunkach, ale naprawdę się nimi zająć.

 Odpowiednie podejście i wytrwałość a w końcu trafione decyzje inwestycyjne mogą przynieść nam niezmierne bogactwo, które dobrze zarządzane może rosnąć i rosnąć… Majętność jest czymś dobrym. Sam Jezus przyszedł by dać nam życie i to życie w obfitości! Wielu przyjaciół Jezusa, tj. Łazarz czy Piotr, jak i proroków ze Starego Testamentu, tj. Abraham czy Dawid było bogatymi ludźmi. Jest jednak jedno ALE! O ile bogactwo jako uboczny skutek wierności Bogu jest czym dobrym i pokazuje hojne serce naszego Pana i Zbawiciela, to uleganie przez nas pokusie bycia bogatym i bogacenia się przez chciwość dla samego opływania w dostatkach jest bardzo niebezpieczne! Przestrzega nas przed tym Słowo Boże poniższymi słowami:

„A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie (1 Tm 6,9).”

Dzieje się tak z prostego powodu, które również wyjaśnia nam Słowo Boże:

„Albowiem, korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy ulegają jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia (1 Tm 6,10).”

Bogactwo motywowane chciwością może nam skutecznie przysłonić oczy na wartości najważniejsze, tj. rodzinę. Zamiast służyć najbliższym czy też potrzebującym, zaczynamy ślepo pożądać za pieniądzem nie zważając na to co dzieje się wokół nas, bo oddaliśmy nasze serce mamonie. Ma to na nas bardzo destrukcyjny wpływ powodujący nawet rozpad rodziny!

„Gdzie jest twój skarb tam będzie i serce twoje (Mt 6,21).”

Nie daj się zwariować! Tej pokusie możesz się oprzeć dokładnie tak jak zrobił to nasz Nauczyciel Jezus Chrystus będący kuszonym na pustyni przez szatana. Jak to zrobić? Po prostu odwróć się od tej pokusy przylegając do Boga…

„Uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, miłością, wytrwałością, łagodnością! (Tm 6,11).”

By chronić nasze serce od zguby Bóg podaje konkretne wskazówki jakimi powinien kierować się człowiek posiadający duże zasoby, a który chce pozostać w bliskiej relacji z Nim i cieszyć się szczęśliwym życiem.

Przede wszystkim nie bądź wyniosły! To nie bogactwo nadaje ci wartość ani też nie czyni cię lepszym od innych. Wszak możesz też wszystko stracić w mgnieniu oka na skutek chociażby krachu na rynku, pożaru czy złych decyzji inwestycyjnych. Nie warto więc pokładać nadziei w bogactwie. To Bóg jest dawcą wszystkiego, będąc blisko Niego nie zabraknie nam niczego! Jesteśmy w końcu dziedzicami Królestwa Bożego i dziećmi Boga żywego! To dla nas bardzo dobra wiadomość! 😊

By nasze serce nie było ociężałe biorąc przykład z Boga Ojca dawaj hojnie by zrównoważyć gromadzenie bogactwa obfitym dawaniem. Nie będziemy wówczas przywiązani do inwestycji, a nasze serce pozostanie wrażliwe na potrzeby innych.

Wszystko to zawarte zostało w Liście do Tymoteusza:

„Bogatym na tym świecie nakazuj, by nie byli wyniośli, nie pokładali nadziei w niepewności bogactwa, lecz w Bogu, który nam wszystkiego obficie udziela do używania, niech czynią dobrze, bogacą się w dobre czyny, niech będą hojni, uspołecznieni, odkładając do skarbca dla siebie samych dobrą podstawę na przyszłość, aby osiągnęli prawdziwe życie (1 Tm 16,17-19)”.

No więc do dzieła!





6 komentarzy:

  1. Super artykuł! Porusza bardzo wiele istotnych kwestii, w tym bardzo istotna - dywersyfikacja.

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam, że najlepszą inwestycją swoich oszczędności jest inwestycja w siebie oraz w rodzinę, w kształcenie oraz rozwój umiejętności, pasji, które w przyszłości mogą zaowocować dalszymi sukcesami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Znakomity artykuł i bardzo przydatny. A sam blog jest znakomity.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe artykuły i przydatny.

    OdpowiedzUsuń

Post Top Ad