Praktyka dawania dziesięciny - Boże Finanse

Finanse są

  • proste
  • potrzebne
  • Boże
  • inspirujące!

Nowe

Post Top Ad

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Praktyka dawania dziesięciny


Dziesięcina obecnie nie stanowi obowiązku, nie jest przedmiotem nakazu prawnego ustanowionego przez organy państwowe, ani też  wymaganiem postawionym przez Kościół. Dla wielu chrześcijan może stanowić natomiast praktykę wiary, która pokazuje, że uznajemy się za szafarzy dóbr danych nam od Boga czy ufamy mu, iż zadba o to byśmy mieli zawsze tyle ile jest nam potrzeba. Jest tu jeszcze jedna ważna kwestia, a mianowicie praktykując dawanie dziesięciny oddajemy Bogu chwałę, okazujemy Mu wdzięczność za dane nam błogosławieństwa! To niezwykle ważne! To Boży sposób na wychowanie nas na podobnych do siebie. Nie pytaj więc, czy muszę dawać, ale jak mogę się zorganizować, żeby dzielić się swoim dochodem, bo chcę być jak Jezus! 😊

„Niech każdy ma na oku nie tylko swoje sprawy, ale też i drugich. To dążenie niech was ożywia; ono też było w Jezusie Chrystusie (Flp 2, 4-5) .”

Na początku zmień swoje nastawienie! Z miłością możemy dawać tylko wtedy kiedy uznajemy, że dajemy samemu Bogu. Radość będzie towarzyszyć człowiekowi, który daje nie będąc do tego przymuszonym, zgodnie z własnymi wskazaniami serca.

Sama praktyka dawania dziesięciny polega na tym, że odkładamy dziesiątą część naszego dochodu, po czym przekazujemy ją na potrzeby Kościoła i cele służące rozwojowi Królestwa Bożego.

Dobra praktyka pokazuje, że warto te pieniądze odłożyć już na początku miesiąca i albo przeznaczyć je od razu na wybrany cel, albo przynajmniej odłożyć obraną kwotę na inne konto by móc z niej przelewać kwoty w odpowiedzi na potrzeby innych ludzi z jakimi się spotkamy.

W tym kierunku instruuje nas św. Paweł mówiąc:

„Niech pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za właściwe, żeby nie zarządzać zbiórek dopiero wtedy, kiedy przybędę (1 Kor 16,2).”

Jak to zorganizować, żeby nasz budżet nie był zachwiany? Zaplanuj to! Tak, zgodnie ze sztuką zarządzania swoim budżetem powinniśmy zaplanować wszystkie nasze przewidziane wydatki na nadchodzący czas jak i przygotować odpowiedni fundusz na wydatki nieprzewidziane czy określoną kwotę do swobodnej dyspozycji w ciągu miesiąca tak jak pisałam o tym tu. To sprawi, że będziemy czuli się bezpiecznie i wiedzieli dokładnie na ile będziemy mogli sobie pozwolić w danym miesiącu.

Dziesięcina odkładana systematycznie ma sens i dużą wartość! Dowodzą o tym korzyści jakich może doświadczyć dawca, takie jak choćby wzrost majątku zgodnie  ze słowami z 2 Listu do Koryntian 9,6-11: „Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie”. Ta obfitość w dary materialne niech nie służy nam jednak do obrastania w bogactwo, ale jak nauczają nas dalsze słowa z 2 Listu do Koryntian: „Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mieli wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki”, czyli do jeszcze większej hojności, służeniu innym, nie zapominając przy tym o zaspokajaniu własnych potrzeb. Dzięki temu możemy zbierać jeszcze większe skarby „w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną (Mt 6,20).” Jeszcze większą korzyścią z dawania zdają się być: kształtowanie charakteru i budowanie bliższej relacji z Chrystusem, bo kieruje nasze serce ku Niemu.

Zaplanować możemy również cele, które będziemy wspierać naszą dziesięciną. Warto tu zwrócić uwagę na przekazywanie darów na misje, wspieranie biednych czy inne dzieła miłosierdzia sprawowane przez Kościół. Bardzo ważne jest również wspieranie potrzeb lokalnego Kościoła, bo jeśli my się o to nie zatroszczymy to kto? Podobnie jest z wspieraniem działań z ramienia Kościoła, z których korzystamy takich jak, np. nauki dla określonych grup (małżonków, studentów, przedsiębiorców). Są też osoby świeckie, które trudzą się głoszeniem ewangelii, które również potrzebują naszego wsparcia, a przecież „Pan postanowił , ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię (1 Kor 9,14).” Czy dostrzegamy te potrzeby? Opcji do wyboru mamy naprawdę wiele, które są najbliższe naszemu sercu? Ja jako człowiek nauki, uwielbiam wspierać misje, które troszczą się o rozwój edukacji, nie zapominając przy tym o potrzebach mojej parafii i grup modlitewnych, w których posługuję. Kto bowiem ma się o to zatroszczyć jak nie ich członkowie? Oczywiście są dawcy, którzy chętnie przeznaczają czasem nawet całą swoją dziesięcinę na jakieś dzieło, z którego nie korzystają, ale z całego serca popierają ideę i chwała im za to!

Nasze prawo przewiduje możliwość odpisania 6% naszego dochodu w PIT z darowizn przekazanych na cele kultu religijnego. Warto o tym pamiętać przy rozliczaniu swojego dochodu w następnym roku😊

Pamiętajmy nadto, że nie jest bogaty ten, kto dużo ma, lecz ten kto dużo daje!



1 komentarz:

  1. Dziewczyno świetnie piszesz! Całe moje doświadczenie dawania zawarte jest w ostatnim zdaniu tego posta. Super!
    Czy ktoś podziela moje odczucia?!

    OdpowiedzUsuń

Post Top Ad